12 czerwca – zwycięstwa Księcia Józefa Poniatowskiego

12 czerwca – zwycięstwa Księcia Józefa Poniatowskiego

12 czerwca 1520 roku w Toruniu zawarty został rozejm króla polskiego Zygmunta Starego z wielkim mistrzem krzyżackim Albrechtem Hohenzollernem. Działania wojenne tw tej ostatniej już wojnie polsko- krzyżackiej przerwano tylko na dwa miesiące.

Potem Zakon kuszony obietnicami pomocy przez Cesarstwo Niemieckie i cara Rosji porozumienie zerwał. Zmagania trwały więc jeszcze rok, kiedy wobec braku jakiejkolwiek pomocy dla Krzyżaków i wyraźnej przewagi militarnej Polski zakończyły się kolejnym rozejmem. W tym momencie dostojny Jagiellon miał realna szansę likwidacji państwa zakonnego i wiedział, że Europa pozostanie bierna. Cesarstwo miało już problem z reformatorami Lutra, Rosja konflikt z Tatarami i Turcją. Mimo tego w 1525 w Krakowie Zygmunt I Stary podyktował Zakonowi dość łagodne warunki…

12 czerwca 1809 roku pod wsią Wrzawy koło Gorzyc na Podkarpaciu oddziały polskie pod dowództwem ks. Józefa Poniatowskiego starły się z wojskami austriackiego arcyksięcia Ferdynanda. Mimo dwukrotnej przewagi wroga (18 tys. Austriaków, 7 tys. Polaków) żołnierze księcia Józefa odparli trzy ataki przeciwnika i utrzymali swoje pozycje do wieczora. Stojący niedaleko silny, „sojuszniczy” po Tylży korpus rosyjski Suworowa nie przyszedł Polakom na pomoc bo… w pobliżu nie ma mostu do przeprawy przez San. A do stojącego od dawna trzy kilometry dalej mostu Rosjanie mieli po prostu za daleko… Książę Józef poradził sobie i tym razem, odszedł za San dwa dni potem i kontynuował wyzwalanie Podkarpacia.

12 czerwca 1987 roku podczas swoje III pielgrzymki do Ojczyzny papież Jan Paweł II przybył do Gdańska. Najpierw odwiedził Westerplatte, skrawek lądu skrwawiony w pierwszych godzinach II wojny światowej, wieczny symbol polskiego oporu. Był potem pod brama nr 2 Stoczni Gdańskiej, pod pomnikiem poległych w 1970 roku stoczniowców, gdzie złożył kwiaty. W końcu dotarł na gdańską Zaspę a tam oczekiwał go milion wiernych. Było to jedno z najliczniejszych spotkań papieskich z rodakami, kolejna nadzieja na zmianę sytuacji w PRL. To już był inny czas niż w 1983 roku, widać i czuć już było osłabienie komuny, choć nikt nie przewidywał wtedy, że właśnie trwa operacja „kontrolowanej transformacji”, dzięki której powstała III RP.

Zygmunt I Stary miał w ręku decyzję o losie Zakonu Krzyżackiego, od XIII wieku wrogiego Polsce. Ileż grobów, zniszczeń i łez niewinnych ludzi przyniosło przez stulecia to sąsiedztwo Polakom. A teraz była szansa na wymazanie tego niemieckiego tworu z mapy Pomorza i Warmii. Zygmunt I nie był głupcem, ale wielki mistrz Albrecht Hohenzollern był… jego siostrzeńcem. Względy rodzinne przeważyły… Książę Józef i arcyksiążę Ferdynand studiowali razem na tej samej wiedeńskiej uczelni wojskowej, razem walczyli w kampanii tureckiej w armii austriackiej. A potem byli wrogami. Poniatowski szanował tę znajomość, ale nigdy nie pomyślał nawet, że zobowiązuje go ona do jakiejkolwiek pobłażliwości wobec wroga Ojczyzny… ”Każdy z nas na w swoim życiu swoje Westerplatte” – powiedział w Gdańsku Jan Paweł II, słowa te do dziś nic nie straciły na aktualności.

Janusz Maniecki

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.