33. rocznica śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Wciąż nie wiemy, kto był zleceniodawcą

33. rocznica śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Wciąż nie wiemy, kto był zleceniodawcą

„Żyć w prawdzie to być w zgodzie ze swoim sumieniem. Prawda zawsze ludzi jednoczy i zespala. Wielkość prawdy przeraża i demaskuje kłamstwa ludzi małych, zalęknionych. Od wieków trwa nieprzerwana walka z prawdą. Prawda jest jednak nieśmiertelna, a kłamstwo ginie szybką śmiercią” – ks. Jerzy Popiełuszko.

Ks. Popiełuszko urodził się w Okopach na Białostocczyźnie. Niezłomny i nieustraszony kapłan, był duszpasterzem środowisk opozycyjnych i robotniczych związanych z Solidarnością. „Solidarność” była zjawiskiem wyjątkowym nie tylko w dziejach Polski, ale i Europy. Francuski socjolog Alain Touraine, notabene człowiek lewicy i zdeklarowany agnostyk, który przeprowadził pierwszą głęboką analizę tego ruchu, mówił, że „Solidarność” była czymś najpiękniejszym, co przydarzyło się ludzkości w II połowie XX wieku.

W stanie wojennym ks. Jerzy Popiełuszko w Kościele św. Stanisława Kostki odprawiał słynne na całą Polskę „Msze za Ojczyznę”. Jego patriotyczne kazania oparte były na zaczerpniętym z Listu św. Pawła do Rzymian przesłaniu „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” spowodowały, że stał się wrogiem numer jeden dla Jaruzelskiego, Kiszczaka i całej ówczesnej władzy komunistycznej. Ks. Popiełuszko mówił prostym językiem i uświadamiał ludziom poczucie własnej godności. Stał się na niespotykaną skalę celem ataków, szykan i nacisków komunistycznej władzy, która upatrywała w Nim jednego ze swych głównych przeciwników wspierających ludzi walczących z systemem. Został zamordowany przez funkcjonariuszy peerelowskiej służbę bezpieczeństwa w październiku 1984 roku. 19 października, podczas powrotu do Warszawy. Po odprawionej przez Niego mszy św. w Bydgoszczy został porwany wraz ze swoim kierowcą przez oficerów Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW. 30 października Jego ciało wyłowiono z Wisły koło Włocławka. Wyniki sekcji zwłok wykazały, że przed śmiercią był bestialsko torturowany. Tortury stosowane przez SB nie różniły się od gestapowskich. Może z jedną poprawką: używane metody nie dawały żadnej nadziei na przeżycie. Sprawcy mordu zostali osądzeni i skazani na długoletnie więzienie. Za sprawą amnestii wyroki zostały zmniejszone. Jednak do dziś nie wiadomo kto wydał wyrok śmierci na kapłana.

Dokładne okoliczności śmierci kapelana „Solidarności” wciąż pozostają niejasne. – Wciąż nie wiemy, kto był zleceniodawcą – czy służy sowieckie, czy gen. Kiszczak i gen. Jaruzelski – mówi senator prof. Jan Żaryn.

Ksiądz Jerzy poświęcił całe swoje życie dla Boga, Ojczyzny i bliźnich. To do Niego odnoszą się słowa Pana Jezusa „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (Ewangelia wg św. Jana – J15). 6 czerwca 2010 roku na placu Piłsudskiego ks. Jerzy Popiełuszko został ogłoszony błogosławionym Kościoła katolickiego. Obecnie trwa proces kanonizacyjny zamordowanego kapłana.

Podczas uroczystości w przeddzień 33. rocznicy zabójstwa kapelana „Solidarności” kilkaset osób modliło się o rychłą kanonizację bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy krzyżu obok tamy wiślanej i w pobliskim kościele we Włocławku.

19 października jest dniem szczególnym, wspominamy 33. rocznicę zamordowania bł. ks. Jerzego, pamiętamy również o 7. rocznicy zamordowania przez Ryszarda Cybę, (byłego handlarza walutą i współpracownika MO oraz członka PO), Marka Rosiaka pracownika biura PiS w Łodzi. Ten mord był efektem nakręcania skali nienawiści przez ówcześnie rządzących Polską i mainstreamowe media.

O tych dwóch politycznych mordach nie wolno nam zapomnieć. Jeden z nich miał miejsce w stanie wojennym a drugi już w wolnej Polsce. Musimy zrobić wszystko, aby nie doszło do powtórki, aby nikt już więcej nie nastawał na życie przeciwników politycznych a spory rozstrzygane były na drodze dialogu i porozumienia. Osobiście mam niewielką nadzieję na porozumienie z totalną opozycją, dla której „ulica i zagranica” jest jedyną drogą powrotu do władzy. Nadal sieją nienawiść, nadal jątrzą, judzą, dzielą Polaków na gorszy i lepszy sort, wzywają do anarchii. Dążą nawet do przelewu krwi. Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że 28. lat po zmianie ustroju, w polskich mediach i na ulicach miast mogą swobodnie wypowiadać się piewcy liberalno-lewackich ideologii, genderowcy, zaprzańcy i targowiczanie, jednym słowem antypolacy oraz obrońcy komunistycznych agentów UB, SB, MO czy ORMO?

Jak długo będziemy jeszcze czekać na radykalną reformę wymiaru sprawiedliwości? Cała nadzieja w Jarosławie Kaczyńskim i Zjednoczonej Prawicy. Ufam, że nie pozwolą na odejście od programu Dobrej Zmiany. A prezydent AD z całą determinacją włączy się w głęboką reformę wymiaru sprawiedliwości, realizując w tym zakresie swój program wyborczy. Panie prezydencie, niech pan pamięta o tych swoich zobowiązaniach. Powtarzam: co by panu nie mówili, pan to Polakom obiecał. Na spotkaniu przedwyborczym stałem obok pana i słyszałem jak pan to obiecywał. Mam nadzieję, że pan prezydent spełni zobowiązanie, jakie składał w czasie kampanii wyborczej, dotyczące dogłębnej reformy wymiaru sprawiedliwości. Obym za dwa lata, nie musiał zadać pytanie: co się stało z tą wspaniałą jednolitą drużyną, która miała zmienić Polskę i zrealizować program Dobrej Zmiany?

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*