Dzierżoniowskie obchody 73. rocznicy ludobójstwa na Kresach Wschodnich II RP

Dzierżoniowskie obchody 73. rocznicy ludobójstwa na Kresach Wschodnich II RP

Uroczystości 73. rocznicy Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich II PR, których zamordowano za to tylko, że byli Polakami, rozpoczęła uroczysta msza św. koncelebrowana, którą pod przewodnictwem wicedziekana Dekanatu Dzierżoniów ks. Krzysztofa Ambrożeja, odprawili: ks. Józef Błauciak, ks. Arkadiusz Chwastyk oraz ks. Paweł Kuriata z parafii pw. Królowej Różańca Św.

Homilię wygłosił ks. Arkadiusz, nawiązując do dzisiejszej Ewangelii o miłosiernym Samarytaninie. Powiedział, że jest to wzór do naśladowania. Samarytanin jest człowiekiem, który postępuje zgodnie z nauczaniem Pana Jezusa obdarzając bliźniego, bez względu na jego pochodzenie i rasę, miłością i wybaczaniem win. Czy potrafimy, jak ten Samarytanin, pochylić się nad bliźnimi i wybaczyć im winy? – pytał. To trudna decyzja kiedy pamięta się ogrom zbrodni i bestialstwa dokonanego na naszych siostrach, braciach i dzieciach przez bandytów z UPA i OUN. W modlitwie wiernych prosiliśmy o spokój dusz pomordowanych, ale również modliliśmy za tych Ukraińców, którzy nie akceptowali ludobójstwa, ostrzegali Polaków, udzielali im schronienia i nie wykonywali zbrodniczych poleceń, za co zapłacili swoim życiem.

Po mszy św. pod obeliskiem Kresowian odczytany został Apel Pomordowanych i w ich intencji odmówiliśmy Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Następnie delegacje samorządów, Stowarzyszenia Kresowiaków w Dzierżoniowie, klubu Gazety Polskiej Dzierżoniów II, Obywatelskiego Ruchu Patriotycznego, stowarzyszeń patriotycznych, PiS-u oraz w imieniu posła Michała Dworczyka i senatora Aleksandra Szweda, złożyły wiązanki kwiatów.

Uroczystości zakończyły się 11 lipca przy Pomniku Kresowym na cmentarzu komunalnym, wspomnieniem tamtego tragicznego dnia, modlitwą za pomordowanych, złożeniem wiązanek kwiatów i zapaleniem zniczy pamięci. Uroczystość prowadzona przez przewodniczącego Kresowian w Dzierżoniowie Floriana Kuriaty, zakończyła się odśpiewaniem Roty.
Zbrodnia Wołyńska była okrutnym i zaplanowanym ludobójstwem, ale polskim politykom do dziś brakuje odwagi, by nazwać ją po imieniu. Zastanawiam się jakie są powody takiej postawy, która ośmiela Ukraińców do negowania ludobójstwa, próby wprowadzenia do dialogu społecznego nieprawdziwej tezy o rzekomej wojnie Polsko-Ukraińskiej, unikania przyznania się do zbrodni i zadośćuczynienia, to na pewno nie ułatwi pojednania. Niepokoi mnie dzisiejsza polityka historyczna ukraińskiego rządu. Chociaż w ostatnich dniach otrzymaliśmy sygnały świadczące o zmianie postrzegania przez Ukraińców Tragedii Wołyńskiej. Przed żoliborskim pomnikiem ofiar zbrodni wołyńskiej uklęknął prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, uczestniczący w Warszawie w szczycie państw NATO. Jednak stawianie pomników banderowskim zbrodniarzom i wprowadzanie ich uładzonych, bohaterskich biografii do podręczników szkolnych przeczy składanym deklaracjom i grozić może w niedalekiej przyszłości odrodzeniem roszczeń terytorialnych wobec Polski. Niemniej wykonany został dobry krok w kierunku unormowania stosunków historycznych na linii Polska – Ukraina. Miejmy nadzieję, że za nim pójdą następne i w nieodległym czasie nastąpi, zgodne z faktami historycznymi, zrozumienie, pojednanie i wybaczenie win.

Tylko na prawdzie historycznej można opierać dobre wzajemne relacje. Dzisiaj z ust Jarosława Kaczyńskiego padły ważne słowa, po złożeniu kwiatów pod Pomnikiem Rzezi Wołyńskiej powiedział:

„Senat RP podjął w tej sprawie uchwałę – na najbliższym posiedzeniu podejmie także Sejm. W żadnym wypadku i nigdy nie możemy o tym zapominać. Nigdy nie może być tak, by tego rodzaju zbrodnia była pomijana, relatywizowana i określana jako coś mniej istotnego niż to, co wyraża słowo ludobójstwo. To było ludobójstwo i chcę to podkreślić”.

To jednoznaczne i jasne stwierdzenie powinno rozwiać wszystkie wątpliwości polityków PiS i wytyczyć parlamentarzystom kierunek działania.
Dzisiaj Chrystus otwiera swoje ramiona dla wszystkich, zaprasza na modlitwę pamięci, wyciąga współczującą dłoń do nas, wspólnoty tych, którzy pamiętają, którzy modlą się w intencji pomordowanych. Do tych, którzy oczekują i zabiegają o poznanie pełnej prawdy o tragedii wołyńskiej. Bo pamięć o ludobójstwie wciąż trwa, a zakończyć się powinna poznaniem prawdy, wyznaniu przez Ukraińców win i prośby o przebaczenie, wtedy będzie można im w duchu miłosierdzia wybaczyć.

 

Foto: K. Janeczko/zPrawa.pl

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*