Jacek Kaczmarski Wielkim Artystą Był! I basta! Wspomnienie o ważnym twórcy…

Jacek Kaczmarski Wielkim Artystą Był! I basta! Wspomnienie o ważnym twórcy…

60 lat temu, 22 marca 1957 roku, urodził się Jacek Kaczmarski, wybitny pieśniarz, poeta i jeden z najwybitniejszych przedstawicieli autorskiej piosenki literackiej. Ja Kaczmarskiego odkrywałem, podobnie jak większość z mojego pokolenia, w latach 80. kiedy wspierał podziemną Solidarność, byliśmy nim wszyscy zachwyceni.

To rodzaj zachwytu, który pojawia się w zetknięciu z artystą zdolnym do genialnego, syntetycznego ujęcia tego, co jest istotą naszej, polskiej historii i charakteru.

„Pochylony nad polskimi dziejami i polską kulturą, reinterpretował je w oryginalnym, błyskotliwym stylu. Posiadał wyjątkowy dar łączenia ważnych, zapadających w pamięć treści z poruszającą muzyką. Wszyscy śpiewaliśmy Jego legendarne utwory: Mury, Obławę, Katyń, które pozostaną przejmującym świadectwem artystycznej odpowiedzialności za słowo wolne, krytyczne wobec zakłamanej rzeczywistości PRL” – czytamy w komunikacie KPRP.

Potrafił nas wzmóc i podnieść na duchu „Tradycją”, „Zbroją” czy liryczną „Barykadą”, ale też wbić nam mocno szpilę „Według Gombrowicza narodu obrażaniem”, „Dobrymi radami pana ojca”, „Pana-Rejowym gadaniem” czy „Janem Kochanowskim”:

Kto cnotami znudzony, nieufny nadziei,/ Swoich kroków niepewny – do dworu się klei./ Tam wśród podobnych sobie może się wyszumieć,/ A przy tym w nic nie wierzyć, niczego nie umieć./ Prałat karci opojów – sam jeszcze czerwony,/ Złodziej potrząsa kluczem do skarbca Korony,/ Kanclerz wspiera sojusze na ościennym żołdzie,/ A mędrcy przed głupotą łby schylają w hołdzie./ Wiem, bo byłem sekretarzem u króla do czasu,/ Gdy wolałem się pokłonić władzy Czarnolasu.

Dwór ma swoje zalety: / Po komnatach kobiety,/ W radach szlachta zasiada/ Jeno nie ma z kim gadać.

Foto: Paweł Plenzer/wikipedia

 

 

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*