Kartka z kalendarza: 4 czerwca – prezydent Mościcki, chemik, polityk, emigrant

Kartka z kalendarza: 4 czerwca – prezydent Mościcki, chemik, polityk, emigrant

4 czerwca 1294 roku, przepuszczone swobodnie przez Mazowsze, oddziały litewskiego księcia Witenesa zaatakowały Łęczycę. Zaskoczenie było kompletne. Łupem Litwinów padło miasto i gród pamiętający jeszcze czasy Bolesława Krzywoustego.

Książę łęczycki Kazimierz II, rodzony brat Władysława Łokietka, przebywający wtedy w Krakowie, zebrał co miał pod ręka i ruszył w pościg za uchodzącymi najeźdźcami. Dopadł ich sześć dni później pod Trojanowem, odbił część jeńców, ale sam poległ w nierównej walce. Jego dziedzinę, wobec bezpotomnej śmierci przejął nieduży wzrostem ale wielki duchem brat…

4 czerwca 1745 roku pod Dobromierzem (Schlacht bei Hohenfriedebergiem) rozegrała się jedna z najważniejszych bitew II wojny śląskiej, toczonej między Prusami a Austria i Saksonią. Niemal równe siły przeciwników, nierównej klasy miały wodzów. Austriacki Karol Lotaryński nie sprostał talentowi Fryderyka II pruskiego. Ciekawostką jest, że starcie rozegrano o świcie, między godziną 4 a 8 rano. W dziejach Prus i Niemiec bitwa ta zapisała się jako sukces, ale i wspomina się ją z powodu największej zwycięskiej szarży kawalerii. Regiment dragonów Bayreuht, pod dowództwem Otto Magnusa von Schwerina, w szaleńczej szarży rozbił 20 austriacko- saskich regimentów, przyczyniając się znacząco do zwycięstwa. Na polach pod Strzegomiem i Dobromierzem obcy toczyli walkę w sporze o obce sprawy i interesy…

4 czerwca 1926 roku przysięgę przed polskim Zgromadzeniem Narodowym złożył Ignacy Mościcki – nowy prezydent RP. Dopełnił się majowy zamach. Przedstawiciel sanacji, nominat Marszałka, zasiąść miał w pałacu na długie 13 lat. Zwolennik Piłsudskiego, chemik, naukowiec, wieloletni emigrant udźwignął ciężar prezydentury. Nie był prezydentem „malowanym”, a po śmierci Marszałka stał się nawet aktywnym politykiem. To on przyjąć musiał na siebie odpowiedzialność we wrześniu 1939 roku i zapłacić za nią rezygnacją ze stanowiska. Trzech tylko prezydentów miała II RP, ten był ostatni…

Kolejny nieznany prawie nikomu, zapomniany a utalentowany Piast kujawski. Starszy brat Łokietka, sprawny żołnierz, niezły polityk, przez mgnienie władca stołecznego Krakowa. Ileż mógł jeszcze dokonać ? A Litwini pod Łęczyca, w sercu Polski ? – zapyta ktoś. Ano tak, nie zawsze byliśmy przyjaciółmi… Jakże ciężko Bóg doświadczał polska ziemię śląską, szczególnie w XVIII wieku. Kto wspomni tych wszystkich poległych pod Dobromierzem i Strzegomiem ludzi, co dzień zaczynali od modlitwy „Ojcze nasz” odmawianej w polskim języku…? A Mościcki mimo braku politycznej szkoły sprawdził się nieźle. Mało kto pamięta, że w pierwszej turze głosowania w Zgromadzeniu, w dniu 1 czerwca 1926 roku pokonał kandydata endecji – A. Bnińskiego stosunkiem głosów 215 do 211. Dziwna była ta „dyktatura” Marszałka, która tylko czterema głosami przechyliła szalę głosowania na korzyść Mościckiego. Chyba jednak wolę taką „dyktaturę” ale polską teraz, niż „demokratyczne rządy europejczyków”…

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.