Nowe kłamstwa w miejsce starych – jak Anatolij Golicyn przewidział zmiany w Europie

Nowe kłamstwa w miejsce starych – jak Anatolij Golicyn przewidział zmiany w Europie

W 1984 roku ukazała się w wielkim nakładzie książka Anatolija Golicyna „New Lies for Old” (Nowe kłamstwa w miejsce starych), w której analizując strategie stosowaną przez KGB, przewidział nadchodzące przemiany w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Została ona wypracowana na początku lat 60-tych przez Aleksandra Szelepina – b. szefa KGB. Polegała na totalnej dezinformacji Zachodu: ZSRR jest słaby i rozbity, dlatego nie ma już imperialnych zamiarów, a światu obecnie zagraża tylko partyjny beton itp. Anatolij Golicyn to były podpułkownik KGB, w czasie II wojny światowej pełnił służbę w Armii Czerwonej. Był również słuchaczem szkoły kontrwywiadu, po ukończeniu której skierowano go do pracy w centrali Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego, gdzie został przydzielony do II Zarządu Głównego MGB, zajmującego się kontrwywiadem. Od 1952 do 1955 roku przebywał na placówce w Wiedniu, gdzie zajmował się inwigilacją emigracji rosyjskiej. Pod koniec lat 50 został przeniesiony z II Zarządu. W 1960 roku został odesłany na placówkę wywiadu w Helsinkach, skąd uciekł w grudniu następnego roku. Jako przyczynę ucieczki na Zachód podał rozczarowanie komunizmem oraz intrygi i walki w KGB. Anatolij Golicyn ujawnił dane dotyczące wielu radzieckich szpiegów i operacji wywiadowczych.

Golicyn pisał swoją książkę przez kilkanaście lat i kiedy wydał ją w 1984 r. skoncentrował się wokół kilku tez: po pierwsze wskazywał na fakt, iż niezmiennym celem „systemu sowieckiego” jest panowanie nad światem i temu podporządkowane są wszystkie działania. Po drugie przypominał, że najważniejszym sowieckim i rosyjskim narzędziem oddziaływania na Zachód jest systematyczna dezinformacja, której celem jest wprowadzenie w błąd społeczeństw i rządów zachodnich tak, by zrealizować cel strategiczny. Po trzecie podkreślał, iż Zachód nie rozumie natury „systemu sowieckiego” i zamiast analizować jego rzeczywiste działania, komentuje podrzucane treści dezinformacyjne. Zachód bowiem wierzy w ewolucję, przemiany itd. „systemu sowieckiego”, podczas gdy ten, bez względu na oficjalną nazwę państwa i tytuły sprawujących władzę od czasu rewolucji sowieckiej, nie ulega zasadniczym zmianom, a jedynie doskonali swoje metody podboju świata. Tezy te w roku 1984, gdy książka się ukazała, mogły zdumiewać i prowokować do kpin. Dziś nawet najbardziej zagorzali zwolennicy pierestrojki itp. muszą przyznać, że to Golicyn miał rację. Tak głęboko analizowany i warunkujący światową geopolitykę konflikt chińsko-sowiecki został zastąpiony oczywistym już sojuszem strategicznym, który poszerzony o Iran tworzy dziś najbardziej niebezpieczny sojusz ofensywny świata.

Zaprezentowane przez autora książki przewidywania miały również odzwierciedlenie w kwestii dotyczącej zmian dla krajów tzw. bloku sowieckiego w Europie Środkowo-Wschodniej. Przewidział kroki, które miały doprowadzić do zmian w tej części kontynentu i wpłynąć na życie ich obywateli. Proces ten mógł nastąpić wedle wcześniejszych ustaleń, to właśnie Aleksander Szepelin rozpoczął program systematycznej dezinformacji. Golicyn przewidział pewne kroki, które mogą zostać podjęte doprowadzając do zmian co dzisiaj znamy jako „pierestrojka”. W swojej pracy porusza też wątek zmian w najwyższych władzach KC KPZR, które mają zostać zapoczątkowane na początku lat 80. „Następcą Breżniewa prawdopodobnie zostanie ktoś w rodzaju sowieckiego Dubczeka. Ale ta sukcesja będzie ważna jedynie w sensie reprezentacyjnym. Rzeczywistość wspólnego przywództwa oraz wspólne zaangażowanie się przywódców w nową doktrynę i dalekosiężną politykę, pozostaną nienaruszone. Niewykluczone, że właśnie wtedy zostanie podane do publicznej wiadomości, iż gospodarcze i polityczne podstawy komunizmu w Związku Sowieckim zostały ugruntowane, wobec czego można będzie przejść do demokratyzacji. Dostarczyłoby to argumentów dla wprowadzenia nowego zestawu „reform”. Reżim Breżniewa i jego neostalinowskie działania przeciwko „dysydentom” oraz wojna w Afganistanie, zostaną potępione, tak jak w roku 1968 został potępiony reżim Novotnego.”

Zauważa też proces politycznej demokratyzacji i liberalizacji, który przybierze widowiskową i wywierającą wrażenie postać, zmniejszenie roli partii komunistycznej, mógłby również nastąpić monteskiuszowski podział władzy, rozdzielenie funkcji prezydenta ZSRR i I sekretarza partii oraz „reforma” KGB. Zdecydowanie większą swobodę mogliby uzyskać przedstawiciele świata kultury i nauki oraz związki zawodowe. Cenzura zostałaby złagodzona, kontrowersyjne książki, przedstawienia teatralne, filmy oraz dzieła sztuk pięknych mogłyby być publikowane, grane i wystawiane. Podkreśla on również celowe przedstawianie okresu stagnacji i niedoboru jako przygotowywania do mylących innowacji, które mają wywołać większą siłę oddziaływania na Zachodzie, kiedy zostaną wprowadzone. Golicyn stwierdził także, ze czołową rolę w liberalizowaniu komunizmu będzie odgrywała bezpieka.

Do podobnych wniosków doszedł kilka lat później Pierre de Villemarest, który stwierdził, że na długo przed 1989 r. KGB, w zmowie z pewną frakcją aparatu KC, utworzyło tajny ośrodek o trzech gałęziach: informacja (szpiegostwo), działanie fizyczne, finanse oraz tajne sieci w republikach ZSRR, w Europie Centralnej… Aparat ten miał włączać się do akcji i to ze znacznymi środkami finansowymi tylko wówczas, gdy będzie dochodziło do rozpadu imperium sowieckiego.

Marcin Pięt

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.