Rzecz o chamstwie i zdziczeniu – kilka słów zanim będzie za późno…

Rzecz o chamstwie i zdziczeniu – kilka słów zanim będzie za późno…

Poziom chamstwa i zdziczenia w internetowych komentarzach na portalach społecznościowych lub forach niektórych portali informacyjnych osiąga w ostatnich czasach wyżyny, które jakiś czas temu wydawać się mogły nieosiągalne. Chamstwa nie brakuje też niestety na ekranach telewizorów, w radiowych głośnikach i na kartkach gazet. Rozwija się ono bujnie, jak wyjątkowo trujący chwast.

Mijając człowieka na korytarzu jednego lub drugiego urzędu, w parku na spacerze albo też kłaniając mu się w sklepie, nie zdajemy sobie zwykle sprawy, jaki ładunek nienawiści, głupoty i prostactwa znajdować się może za maską, która nieudolnie naśladuje twarz. Czy ten lepki brud tkwił w nich od zawsze – zadajemy sobie pytanie – czy też jego erupcja spowodowana jest stosowaniem wyrachowanych zabiegów socjotechnicznych przez część mediów i niektórych polityków? Mówiąc wprost – czy ktoś nas na siebie napuszcza!? Ale jeśli nawet tak właśnie jest, jeśli z powodów politycznych próbuje się nas doprowadzić do szewskiej pasji, czy to dla nas – ludzi, rodaków, sąsiadów, znajomych – i dla naszych zachowań, jakieś wiarygodne usprawiedliwienie? Nie sądzę.

Spierać się wolno, a czasami nawet należy. Nie wszyscy muszą podzielać ten sam światopogląd i te same polityczne sympatie. To oczywiste. Ale czy to wystarczający powód, czy to wystarczający pretekst, żeby z wytrwałością godną lepszej sprawy udowadniać, że jest się chamem? Czy to wystarczający powód, żeby dowodzić, że jest się bestią, której życiowym celem jest sponiewieranie ludzi o odmiennych poglądach? Ludzi, których zazwyczaj przecież zupełnie się nie zna… Naprawdę nie przypuszczam.

Emocjonalna huśtawka, na jaką niektóre media od dłuższego czasu pakują mnie i moich rodaków, jest zabawką bez atestu, konstrukcją bardzo niebezpieczną. I chociaż Polacy wydają się narodem łagodnym – na co w przeszłości krytycznie (nie wiem, czy słusznie) spoglądał zarówno Roman Dmowski, jak i Józef Piłsudski – nawet u nas zdarzało się niestety, że zabawa emocjami ludzi kończyła się tragicznie. Z zawrotów głowy na tej pordzewiałej huśtawce warto więc w porę zrezygnować, nie ufać kłamstwom i manipulacjom, odrzucić prostacką i obrzydliwą nienawiść, za to stanąć mocno na twardym gruncie faktów i rzetelnej wiedzy, czerpanej z wiarygodnych źródeł. A do tego warto jeszcze pamiętać, że ciągle więcej nas łączy, niż dzieli i postarać się choćby o minimum zwykłej ludzkiej życzliwości w stosunku do siebie. Zanim będzie na to za późno.

Foto: pixabay/unsplash

 

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*