Znakomity „Marszałek” zagrany przez Mariusza Bonaszewskiego. „Wyborczej” się nie podobał

Znakomity „Marszałek” zagrany przez Mariusza Bonaszewskiego. „Wyborczej” się nie podobał

O tym, jak dobry to spektakl, najlepiej świadczy choćby fakt, że w „Wyborczej” się nie podobał. Bardzo się nie podobał…  „Marszałek”, w reżyserii Krzysztofa Langa, spektakl Teatru Telewizji, który obejrzeć mogliśmy na ekranach telewizorów w TVP 1 w przeddzień 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego robi naprawdę duże wrażenie.

Sztuka napisana przez Wojciecha Tomczyka tętni emocjami, choć miejsce akcji wcale emocji nie zapowiada.  Spokojny, stateczny Belweder. Pozory. Bo choć gospodarz tego miejsca jest już mocno przygięty do ziemi niszczącą go chorobą, to nadal tętni w nim niezwykła energia. Józef Piłsudski zagrany przez Mariusza Bonaszewskiego wzrusza, niepokoi, a czasami nawet bawi. Chyba nikt nie zagrałby Piłsudskiego dzisiaj – i nie zagrał go wcześniej – lepiej od tego aktora. Pozostali uczestnicy tego przedstawienia, choć w cieniu tytułowego „Marszałka”, także robią jak najlepsze wrażenie. Muzyka Michała Lorenca dopełnia całości. Temat… plan rozpoczęcia wojny prewencyjnej. To trzeba zobaczyć. Nie tylko dlatego, że w „Wyborczej” się nie podobało.

Dla mnie jest to zdecydowanie spektakl roku. Widziałem dwa razy i coś mi się wydaje, że wkrótce obejrzę jeszcze raz. Zachęcam.

foto: Facebook/Teatr Telewizji TVP

3 komentarze

  1. Sprawa arcyciekawa. Bardzo dobrze zagrane, chociaż, poza głównym bohaterem, inni nie mieli zbyt wielu okazji, aby się wykazać. Intryguje mnie tylko sposób pokazania postaci Wieniawy-Długoszowskiego. Z krótkich, ale charakterystycznych scenek, w których się pokazuje, można odnieść wrażenie, że to był … pozer, kabotyn? A kim był w istocie? Był prawą ręką Piłsudskiego, jego adiutantem i zaufanym człowiekiem. A prywatnie? Barwna postać, której samobójcza (?) śmierć w 1942 r. w Nowym Jorku jest do dziś zagadką.

  2. Widziałam. Polecam. Rewelacja!!!

  3. rewelacja, Pan Bonaszewski jako Piłsudski majstersztyk

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*